Wyobraź sobie salę bez tablicy, rzędów krzeseł i podręcznika. Kilku braci siedzi na podłodze. Jeden wrócił rozgniewany z powierzonego zadania. Inny pragnie uznania, bo dobrze się modli. Minister musi poprawić kogoś bez upokarzania. Franciszek mówi, może tylko krótko, a jego słowa pracują dalej, gdy spotkanie już się kończy.
Nie wiemy, czy Napomnienia powstały właśnie w taki sposób. Zbiór nie podaje dat, miejsc ani imion słuchaczy. Łączy dwadzieścia osiem krótkich nauk przypisywanych Franciszkowi i uznanych za autentyczną część jego pism.
Niektóre wyglądają jak przygotowane rozważania. Inne mają formę błogosławieństwa: „Błogosławiony ten sługa…”. Kilka może przechowywać wskazania wypowiedziane podczas kapituł braci. Prawdopodobnie zapisali je sekretarze lub słuchacze, a potem zebrano je razem. Nie mamy jednak nagrania, autografu ani relacji o każdej sytuacji.
„Napomnienie” nie oznacza gniewnej nagany. Niesie w sobie myśl o przypominaniu, ostrzeganiu i prowadzeniu. Franciszek próbuje postawić lampę przed tymi zakątkami serca, które najchętniej zostawiamy w ciemności.
Dwadzieścia osiem części, nie jedno przemówienie
Współczesne wydania numerują Napomnienia od 1 do 28. Taki porządek pomaga czytelnikom, lecz nie dowodzi, że Franciszek wygłosił je kolejno jednego popołudnia. Zbiór powstał zapewne z oddzielnych nauk.
Mają różną długość. Pierwsze jest obszerne i rozważa Ciało Chrystusa. Niektóre liczą zaledwie kilka linijek. Ostatnie opisuje cnoty wypędzające wady: gdzie jest miłość i mądrość, tam nie ma lęku ani niewiedzy; gdzie jest ubóstwo z radością, nie ma chciwości; gdzie jest miłosierdzie i rozeznanie, nie ma przesady ani surowości.
Całość przypomina mniej szkolny traktat, a bardziej notatnik pełen kamieni zebranych podczas różnych wędrówek. Każdy mieści się w dłoni. Razem mają ciężar.
Badacze zauważają, że kilka Napomnień posługuje się językiem biblijnym i układami znanymi z innych pism Franciszka. Wczesna tradycja rękopiśmienna oraz to podobieństwo przemawiają za ich autentycznością. Nie znaczy to, że w każdym zdaniu potrafimy rozpoznać dokładny zapis ręki Franciszka: średniowieczne autorstwo mogło obejmować mowę, dyktowanie, pamięć słuchaczy i kompilację.
Dostrzec niewidzialne w tym, co pokorne
Pierwsze Napomnienie zaczyna się od słów Jezusa: kto widzi Syna, widzi Ojca. Franciszek rozważa postawę uczniów, którzy widzieli człowieczeństwo Chrystusa, lecz dzięki wierze rozpoznali Jego bóstwo. Następnie przybliża tę tajemnicę, mówiąc o Eucharystii.
Pan, jak mówi, codziennie przychodzi w pokornej postaci. Jak zstąpił z łona Ojca do łona Maryi, tak oddaje siebie pod prostą postacią. Oczy ciała widzą chleb i wino; wiara rozpoznaje Ciało i Krew Chrystusa.
Tekst nie próbuje objaśnić całej średniowiecznej teologii eucharystycznej. Podaje duchowe porównanie: Bóg nie musi wyglądać potężnie, aby być obecny. Kto rozpoznaje wielkość tylko wtedy, gdy ona lśni, może przeoczyć Chrystusa, kiedy czyni się małym.
To klucz do pozostałych Napomnień. Franciszek nie ufa sercu, które szuka pozorów: chce uchodzić za mądre, święte, posłuszne lub cierpliwe. Prawda często pozostaje ukryta tam, gdzie nikt nie bije braw.
Wola, która chce posiadać
Drugie Napomnienie odczytuje historię Adama jako przywłaszczenie sobie własnej woli. Zjedzenie zakazanego owocu nie jawi się jedynie jako pragnienie pokarmu, lecz jako próba uczynienia własnej woli absolutną własnością.
Franciszek używa słowa „przywłaszczać” w wielu znaczeniach. Brat może nie mieć żadnej monety, a mimo to zachłannie trzymać się pomysłu, urzędu lub chwały płynącej z dobrego czynu. Nawet dar Boży może zmienić w osobiste trofeum.
Napomnienie 5 pyta, dlaczego ktokolwiek miałby się chlubić. Ludzie zostali stworzeni przez Boga, a sam Chrystus oddał za nich siebie. Dary, inteligencja i piękno nie zaczęły się w nas. Jedyną możliwą chlubą byłoby codzienne niesienie krzyża Jezusa.
Nie znaczy to, że mamy nienawidzić swoich zdolności. Nauka ta prowadzi do wdzięczności. Dziecko, które pięknie rysuje, może się cieszyć i ćwiczyć. Niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy rysunek służy mu do oznajmiania, że inni są mniej warci.
Księga, która nie dotarła do życia
W Napomnieniu 7 Franciszek mówi o tych, którzy znają słowa, lecz nie chcą podążać za duchem Pisma. Szukają wiedzy, aby ich podziwiano albo żeby gromadzić bogactwo dla krewnych. Problemem nie jest nauka. Problemem jest zachowywanie litery jako przedmiotu prestiżu.
W następnym Napomnieniu nazywa błogosławionym tego, kto nie zatrzymuje żadnego dobra dla siebie, lecz oddaje je Bogu. Nawet umiejętność czytania i pisania można przyjąć jako służbę.
To ważne rozróżnienie. Niektóre interpretacje czyniły z Franciszka wroga książek. Tymczasem jego pisma stale cytują Biblię i okazują szacunek słowom Bożym. Sprzeciwia się wiedzy, która wznosi się do głowy, ale nigdy nie schodzi do rąk.
Iluminowany rękopis może być kosztowny, powstawać przez wiele miesięcy i zachwycać pięknem. Nadal nikogo nie nakarmi, jeśli służy tylko dowodzeniu znaczenia właściciela.
Próba cierpliwości
Łatwo wierzyć, że jesteśmy cierpliwi, gdy wszyscy się z nami zgadzają. Napomnienie 13 proponuje próbę: człowiek nie wie, ile ma cierpliwości i pokory, dopóki wszystko dzieje się zgodnie z jego życzeniem. Kiedy pojawia się sprzeciw, wychodzi na jaw prawdziwa miara.
Franciszek nie mówi, że doznawanie niesprawiedliwości jest zawsze dobre ani że ofiara powinna pozostawać w niebezpieczeństwie. Mówi do braci, którzy chcą poznać samych siebie. Sprzeciw zdejmuje maskę.
Napomnienie 11 zwraca się do człowieka rozgniewanego grzechem bliźniego. Jeśli ktoś gromadzi w sobie wściekłość z powodu cudzej winy, przywłaszcza sobie winę i wzburzenie. Nie oznacza to zakazu ochrony skrzywdzonego człowieka ani naprawienia nadużycia. Zakazuje karmienia zła w sobie cudzym złem.
Istnieje różnica między stanowczością a furią. Stanowczość szuka prawdy i naprawienia krzywdy. Furia może chcieć jedynie zwyciężyć.
Pokój niezależny od ciszy wokół nas
„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój” — czytamy w Napomnieniu 15. Franciszek widzi człowieka pokoju jako tego, kto z miłości do Chrystusa zachowuje pokój w sercu i ciele pomimo tego, co cierpi w świecie.
Nie opisuje osoby niezdolnej do odczuwania. Franciszkański pokój nie oznacza, że nigdy nie płaczemy, nie drżymy ani nie prosimy o pomoc. Oznacza, że nie oddajemy nienawiści steru swojego serca.
Napomnienie 14 bada ubóstwo ducha. Ktoś może dużo się modlić i podejmować pokutę, a jednak wzburzyć się z powodu jednego słowa, które uzna za zniewagę. To wzburzenie odsłania własność, której wciąż strzeże: osobistą reputację.
Nauka jest wymagająca, ponieważ sięga niewidzialnej własności. Człowiek może oddać płaszcz, a zaciekle bronić obrazu siebie jako osoby doskonałej.
Zazdrość o dar dotyka jego Źródła
Napomnienie 8 mówi, że zazdrość o dobro, którego Bóg dokonuje w bracie, jest bliska obrażaniu Boga, sprawcy każdego dobra.
Franciszek zmienia sposób porównywania. Jeśli ktoś inny lepiej śpiewa, cierpliwiej się troszczy albo rozumie trudny fragment, jego dar nie pomniejsza naszego. Jest innym oknem, przez które wpada to samo światło.
Zazdrość chce zamknąć okno bliźniego, aby nasz pokój wydawał się jaśniejszy. Skutkiem jest ciemność dla wszystkich.
Inne nauki ostrzegają przed sługą, który chce wynosić się ponad innych, oraz przed człowiekiem dumnym z urzędu. Dla Franciszka zostanie ministrem nie oznacza wchodzenia wyżej. Oznacza przyjęcie zadania obmywania stóp.
Ten język pochodzi z Ewangelii i doświadczenia braterstwa. Gdy wspólnoty rosną, urzędy zaczynają przypominać stopnie drabiny. Napomnienia podcinają tę drabinę u samego korzenia.
Posłuszeństwo, kiedy nikt nie patrzy
Kilka Napomnień dotyczy posłuszeństwa. Posłuszeństwo doskonałe nie polega na wykonywaniu łatwych poleceń po to, by zdobyć pochwałę. Nie oznacza też posłuszeństwa wobec czegoś sprzecznego z sumieniem i Regułą. Franciszek uznaje, że człowiek może otrzymać nakaz, którego nie powinien spełnić; wówczas brat musi ponieść konsekwencje, nie porzucając miłości.
Ten fragment nie pozwala rozumieć posłuszeństwa jako ślepoty. Brat nie staje się przedmiotem. Nadal odpowiada przed Bogiem.
Jednocześnie Franciszek nie ufa człowiekowi, który każdą własną zachciankę nazywa „sumieniem”. Pokora wymaga słuchania i przyjęcia, że ktoś inny może widzieć to, czego my nie dostrzegamy.
Napomnienie 20 nazywa błogosławionym tego, kto znosi słabego brata tak, jak sam chciałby być znoszony. Najtrudniejsze posłuszeństwo może nie dotyczyć niezwykłego rozkazu. Może być codzienną przestrzenią ofiarowaną komuś powolnemu, choremu lub wciąż powtarzającemu to samo.
Tajemnica, której nie trzeba wystawiać na pokaz
Napomnienie 21 nazywa błogosławionym człowieka, który pozostaje równie pokorny, gdy jest chwalony, jak wtedy, gdy uchodzi za prostego i godnego pogardy. Napomnienie 23 wychwala tego, kto jest równie pokorny pośród podwładnych, jak pośród przełożonych.
Te nauki rozbierają świętość odgrywaną na scenie. Jeśli dobro znika, kiedy nie patrzy nikt ważny, być może było przedstawieniem.
Inny fragment wychwala sługę, który zachowuje tajemnice Boga w sercu i nie spieszy się z ich ujawnianiem w poszukiwaniu nagrody. Franciszek nie gardzi świadectwem. Ostrzega przed zmienianiem każdego intymnego doświadczenia w reklamę samego siebie.
W dzisiejszym świecie ciągłego wystawiania się na widok publiczny zdanie to brzmi na nowo. Niektóre rzeczy rosną lepiej w ciemności, jak ziarno pod ziemią.
Jak słowa przeszły przez czas
Nie mamy pierwotnego notatnika Napomnień. Przetrwały w rękopisach franciszkańskich, także w kilku bardzo wczesnych kopiach. Kodeks asyski 338 zajmuje ważne miejsce w przekazie pism, choć jest tomem złożonym z części pochodzących z różnych okresów.
Opublikowane studium poświęcone wczesnemu rękopisowi Napomnień pokazało, że nowe świadectwa tekstu nadal mogą pomóc zrozumieć powstanie i obieg zbioru. Porównywanie rękopisów pozwala redaktorom poprawiać błędy kopistów i dostrzegać warianty.
Współczesna kolejność i tytuły mogły nie należeć do zbioru ułożonego bezpośrednio przez Franciszka. Jego rdzeń uznaje się jednak za naukę Franciszka. Ostrożność historyczna nie studzi głosu; nie pozwala jedynie twierdzić więcej, niż dopuszczają karty.
Grafika tego rozdziału wyobraża Franciszka przemawiającego w krużganku. Mógł nauczać braci w podobnych miejscach. Nie wiemy, gdzie wypowiedział każdą część, kto był obecny ani czy niektóre zaczęły się jako mowa, a inne jako dyktowanie.
Lampa przed sercem
Napomnienia nie przedstawiają listy grzechów „złych ludzi”. Mówią do osób religijnych, które potrafią ukryć pychę w modlitwie, zazdrość w obronie prawdy i próżność w ubóstwie.
Dlatego nadal wywołują niepokój. Czytelnicy nie mogą stać z boku i wskazywać palcem bohaterów. Każde zdanie przesuwa lampę w inny kąt: jak reaguję, gdy ktoś mi się sprzeciwia? Czy cieszą mnie dary drugiego człowieka? Czy służę tak samo, kiedy nikt nie patrzy? Czy szukam wiedzy, aby kochać, czy aby wydawać się większym?
Franciszek nie kończy rozpaczą. Ostatnie Napomnienie zestawia świetliste pary: miłość i mądrość, cierpliwość i pokorę, ubóstwo i radość, spokój i rozważanie, miłosierdzie i rozeznanie. Cnoty nie są ozdobami. Kiedy wchodzą, wypędzają to, co niszczy.
Kamień krużganka pozostaje zimny. Bracia nadal muszą wrócić do swoich zadań. Ale zapłonęło małe światło w miejscu, do którego nie sięga żadna publiczność.
Małe okna
Źródła tego rękopisu
- Napomnienia świętego Franciszka — WatykanPełny tekst. Przedstawia kolejno dwadzieścia osiem nauk.
- Napomnienia — kapucyni z Rio Grande do SulTekst po portugalsku. Wprowadza do zbioru i udostępnia każdą część osobno.
- Francis of Assisi: Early Documents, tom 1Franciszkańskie wydanie naukowe. Zawiera przekład krytyczny i kontekst pism.
- Michael J. P. Robson — „An Early Manuscript of the Admonitions”Studium rękopisu. Bada wczesnego świadka tekstu, charakter zbioru i jego przekaz.
- Blastic, Hammond i Hellmann — The Writings of Francis of AssisiStudium tekstualne. Omawia autorstwo Napomnień, ich formę literacką i tradycję rękopiśmienną.
- C. Knowles — The Writings of St Francis of AssisiBadanie naukowe. Umieszcza zbiór w głównych kodeksach franciszkańskich.
Jak czytamy ten rozdział: dwadzieścia osiem Napomnień uznaje się za autentyczny zbiór nauk Franciszka. Nie znamy daty, miejsca, słuchacza ani sposobu zapisania każdej części. Lekcja w krużganku jest obrazem kontemplacyjnym. Odniesienia do obecnych sytuacji są wyjaśnieniami duszpasterskimi, a nie słowami przypisanymi dosłownie średniowiecznemu tekstowi.

