Franciszek rozmawia ze zmęczonym franciszkańskim ministrem w kamiennym korytarzu, a w głębi dwaj skłóceni bracia czekają na pojednanie
← Archiwum pism

Księga V · Pisma · Rękopis 08

List do ministra

Zmęczony przełożony mógł pragnąć ucieczki do pustelni. Franciszek odpowiada jedną ze swoich najbardziej wymagających kart o miłosierdziu, konflikcie i bracie, który wciąż powraca.

Zmęczony człowiek u drzwi

Minister przybywa z zamkniętą twarzą. Kieruje braćmi, słucha skarg i próbuje łagodzić kłótnie. Być może marzy o pustelni, gdzie nikt nie będzie mu przeszkadzał. Być może napisał Franciszkowi, że niektórzy bracia wciąż grzeszą i czynią jego zadanie niemal niemożliwym.

Scena ta wyrasta ze wskazówek, nie z kroniki. List do ministra zaczyna się w środku rozmowy: „W sprawie twojej duszy mówię ci…”. Nie mamy wcześniejszego pytania. Nie znamy też z pewnością imienia adresata.

Niektórzy dawni autorzy wskazywali brata Eliasza. Pełny tekst tego nie potwierdza. Zakończenie sugeruje, że minister miał przybyć z braćmi na kapitułę, co może wskazywać na ministra prowincjalnego. Roztropność nakazuje nazywać go po prostu tak, jak Franciszek: ministrem.

Odpowiedź, którą otrzymał, jest krótka, osobista i niewygodna. Franciszek nie oferuje mu kryjówki. Mówi, że same trudności muszą stać się łaską.

Czego list nam nie mówi

Nie wiemy, jaki grzech wywołał pytanie. „Grzech” może obejmować wiele sytuacji. Wymyślanie konkretnego przestępstwa byłoby nieodpowiedzialne. Nie wiemy też, czy minister naprawdę postanowił porzucić rządzenie dla pustelni. Franciszek mówi, że powinien przyjąć trudności jako łaskę, nawet większą niż życie pustelnicze. Może odpowiadać na wypowiedziane pragnienie albo tylko używać pustelni jako porównania.

Pierwsi bracia znali pociąg do samotności. Franciszek ułożył krótką Regułę dla pustelni i szukał miejsc odosobnionych. Cisza była dobra. Mogła jednak stać się ucieczką, gdy trudny brat czekał za drzwiami.

List nie gardzi kontemplacją. Pyta, czy Bóg nie ukrywa się właśnie w męczącym zadaniu.

Tekst zachował się w kilku ważnych rękopisach, między innymi w kodeksach Ognissanti i św. Izydora, oraz w świadectwach częściowych i streszczeniach. Współczesna nauka odzyskała pełną postać po tym, jak wczesne wydania przekazywały jedynie wersje skrócone. Dziś jego autentyczność jest mocno uznana.

Wszystko, co przeszkadza, może stać się łaską

Franciszek zaczyna od radykalnego stwierdzenia: rzeczy, które przeszkadzają ministrowi kochać Pana — bracia i inne trudności — należy przyjmować jako łaskę. Nie powinien pragnąć, by stały się inne, zanim odpowie na to wezwanie.

Można to źle zrozumieć. Franciszek nie naucza, że ktoś ma pozostawać bez ochrony wobec przemocy czy nadużycia. XIII wiek nie znał naszego języka bezpieczeństwa, traumy i odpowiedzialności instytucjonalnej. Wykorzystanie listu do zmuszania ofiary, by znosiła niebezpieczeństwo, zdradziłoby głoszone w nim miłosierdzie.

Adresatem jest człowiek sprawujący władzę i zobowiązany do opieki oraz poprawiania. Franciszek mówi do kogoś, kto ma władzę nad innymi, a nie do bezbronnej osoby, której nakazuje milczeć.

Dla tego ministra łaska nie tkwi w grzechu brata. Grzech nie staje się dobrem. Łaska polega na możliwości odpowiedzi bez nienawiści, próżności i zemsty. Przeszkoda odsłania człowieka, którym on się staje.

Oczy, które niczego nie żądają

Franciszek prosi ministra, by kochał sprawiających mu trudność i nie żądał od nich niczego innego „poza tym, co daje ci Pan”. Następnie dodaje bardzo konkretną próbę: żaden brat nie powinien odejść od niego, nie znalazłszy miłosierdzia w jego oczach.

Nie tylko w wyroku. W oczach.

Można wypowiedzieć właściwe słowa z upokarzającym spojrzeniem. Można przebaczać teatralnie, sprawiając, że drugi czuje trwały dług. Franciszek chce dotrzeć do tej ukrytej przestrzeni.

Jednocześnie nie mówi, że minister ma wszystko aprobować. Miłosierdzie nie jest brakiem prawdy. Dalsza część listu dotyczy braci, którzy ciężko zgrzeszyli, i formy poprawy. Zmienia się cel: dyscyplina ma przywracać, nie miażdżyć.

Pomocny jest obraz średniowiecznego lekarza, choć ówczesna medycyna miała ograniczone środki. Lekarz oczyszcza ranę, bo chce ocalić kończynę, a nie dlatego, że nienawidzi ciała. Poprawa pozbawiona pragnienia uzdrowienia staje się karą dla samej kary.

„Choćby zgrzeszył tysiąc razy”

Najlepiej zapamiętany fragment mówi, że gdyby brat zgrzeszył tysiąc razy na oczach ministra, minister powinien kochać go bardziej niż Franciszka, aby pociągnąć go do Pana. Porównanie zaskakuje: troska o zranionego brata jest ważniejsza niż pragnienie przebywania blisko założyciela. Tysiąc nie jest rachunkiem prawnym. Oznacza: nawet gdy powtarzalność całkowicie cię wyczerpie.

Franciszek prosi też ministra, aby oznajmił braciom, że mogą otrzymać miłosierdzie. Drzwi nie wolno ukrywać.

Nie usuwa to konsekwencji. Brat wyrządzający krzywdę może wymagać odsunięcia od urzędu, nadzoru albo przekazania właściwej władzy. Średniowieczny tekst dotyczy braterstwa zakonnego i nie odpowiada na każdą współczesną sytuację. Jego światło nie zastępuje roztropności.

Sedno jest takie, że człowiek nie zostaje sprowadzony do najgorszego czynu, jaki popełnił. Nawet jeśli zaufanie trzeba odbudowywać powoli, godność nie znika.

Dla dwunastoletniego czytelnika pomyślmy o kłótni w szkole. Przebaczenie nie oznacza udawania, że nic się nie stało, ani pozostawania sam na sam z kimś, kto cię krzywdzi. Oznacza szukanie pomocy, mówienie prawdy i odmowę przemienienia drugiego w potwora, dla którego nie ma powrotu.

Reguła zrodzona wewnątrz listu

W drugiej części Franciszek prosi ministra, aby przedstawił kapitule propozycję dotyczącą postępowania z bratem, który ciężko zgrzeszył. Tekst ma skomplikowaną historię. Zdaje się zawierać krótką normę przeznaczoną dla braterstwa, być może projekt wskazania, które Franciszek pragnął poddać dyskusji.

Brat miał być posłuszny, nie być poddawany mnogości oskarżeń i otrzymać towarzyszenie. Franciszek nalega, aby go nie zawstydzać. Kapłani mieli działać miłosiernie.

Niektóre zdania mają warianty i trudności interpretacyjne. Instytucje franciszkańskie wciąż rosły; reguły i praktyki omawiano na kapitułach. List pozwala zajrzeć do tego warsztatu. Wskazanie rodzi się nie w odległej izbie prawników, ale z konkretnego cierpienia przełożonego i braci powierzonych jego opiece.

Propozycja może wiązać się z fragmentami Reguły niezatwierdzonej, która nakazuje braciom unikać gniewu i wzburzenia wobec grzechu drugiego, gdyż reakcje te przeszkadzają miłości. Zgodność tekstów wzmacnia jedność myśli Franciszka.

Miłosierdzie nie jest słabością

W kulturze honoru przełożony mógł sądzić, że władza zależy od okazywania siły. Gdy brat rzucał mu wyzwanie, łagodna odpowiedź mogła wyglądać jak porażka. Franciszek odwraca tę logikę.

Minister jest silny, kiedy nie pozwala, by cudzy grzech rządził jego sercem. Jeśli reaguje nieopanowanym gniewem, trudny brat kieruje nim z daleka. Jeśli zachowuje prawdę i miłosierdzie, odzyskuje wolność.

Miłosierdzie wymaga też cierpliwości wobec procesów. Ludzie rzadko zmieniają się w tempie, którego pragną przełożeni. Minister może chcieć natychmiastowego rozwiązania, bo jest zmęczony. Franciszek wzywa go, by pozostał.

Pozostanie nie oznacza robienia wszystkiego samemu. Braterstwo ma kapituły, kapłanów, gwardianów i ministrów. Troska jest wspólnotowa. Nie musimy narzucać tekstowi współczesnego wyobrażenia przywódcy, który potajemnie dźwiga każdy ciężar.

Więcej niż pustelnia

Dlaczego Franciszek mówi, że minister powinien uważać to wszystko za lepsze od pustelni? Ponieważ cisza może objawiać Boga, ale może Go objawić także trudny brat. W pustelni człowiek mierzy się z własnym sercem. W konflikcie mierzy się z tym sercem, gdy sprzeciwia mu się cudzy głos.

Franciszek kochał samotne miejsca, takie jak La Verna i Carceri. Nie ma tu pogardy dla zimnego kamienia, lasu ani nocnej modlitwy. Istnieje porządek miłości: nie używaj Boga jako wymówki, by porzucić powierzonego ci człowieka.

Być może minister oczekiwał pozwolenia na odejście. Otrzymał misję pozostania. To wniosek, nie znany fakt. List pozwala odczuć napięcie, lecz nie usłyszeć całej rozmowy.

Ręka, która pisała, i kopie, które pozostały

Nie mamy autografu. Podobnie jak inne pisma, Franciszek mógł podyktować list sekretarzowi. Rękopisy zachowują tekst w zbiorach jego dzieł. Wczesne kompilacje przekazywały także streszczenia i przez pewien czas czytelnicy znali niepełne postacie.

Porównanie świadectw pozwoliło odzyskać dłuższy list, łącznie z powiązaniem osobistej rady i propozycji normatywnej. To połączenie jest ważne. Bez pierwszej części zostałaby tylko reguła dyscyplinarna. Bez drugiej miłosierdzie mogłoby wydawać się jedynie uczuciem. Razem ukazują spojrzenie i strukturę, czułość i odpowiedzialność.

Badania tekstualne nie wypędzają duchowości. Przywracają czytelnikowi mniej okaleczony głos.

Minister wraca na korytarz

W wyobrażonej scenie człowiek składa list. Bracia nadal są trudni. Pracy nie ubyło. W suficie nie otworzyło się żadne światło.

Zmieniło się jednak jedno pytanie: zamiast „kiedy staną się godni mojej troski?” musi pytać: „jak pozwolić, by miłosierdzie pojawiło się nawet w moich oczach?”.

To wymaganie dotyczy każdego, kto troszczy się o innych: rodziców, nauczycieli, przywódców, starszego rodzeństwa. Człowiek sprawujący władzę może pragnąć, aby wszyscy pozostali byli doskonali i nie sprawiali mu kłopotu. Franciszek nie pozwala na to marzenie.

Nie czyni też winy nieważną. Grzech rani, konflikty wyczerpują, a poprawa jest konieczna. Niepowodzenie nie ma jednak ostatniego słowa.

Minister mógł nie otrzymać pustelni, której pragnął. Otrzymał coś trudniejszego: korytarz pełen ludzi, gdzie każde spotkanie mogło stać się miejscem Boga.

Zachowana rada

Źródła tego rękopisu

  1. List do ministra prowincjalnego — IntraTextTekst franciszkański. Zachowuje osobistą radę i proponowane wskazanie dyscyplinarne.
  2. Paschal Robinson — The Writings of Saint FrancisWydanie historyczne. Omawia adresata, rękopisy, wczesne skróty i odzyskanie pełnego tekstu.
  3. Noel Muscat OFM — The Letters of Saint FrancisWspółczesne studium franciszkańskie. Analizuje kontekst, datę i naukę listu.
  4. Francis of Assisi: Early Documents, tom 1Wydanie naukowe. Współczesny przekład, wprowadzenie i uwagi tekstualne.
  5. Reguła niezatwierdzona — Zakon Braci MniejszychPowiązane pismo normatywne. Rozdziały 5 i 7 dotyczą poprawy, gniewu i miłosierdzia pośród braci.
  6. C. Knowles — The Writings of St Francis of AssisiBadanie naukowe. Umieszcza list w głównych rękopiśmiennych zbiorach pism.

Jak czytamy ten rozdział: autentyczność listu jest pewna, lecz nie znamy imienia ministra, omawianego grzechu ani pierwotnego pytania. Jego pragnienie udania się do pustelni jest wywnioskowane z odpowiedzi i przedstawione jako możliwość. Zastosowania dotyczące ochrony, nadużyć i urzędów są odpowiedzialnymi odczytaniami dla współczesności, a nie normami sformułowanymi dosłownie w XIII wieku.